WWD

Po prostu bądź. Bądź przy mnie.

To takie niesamowicie proste.

Gdy dziecko potrzebuje wsparcia – po prostu bądź. A potrzebuje wsparcia wtedy, gdy kopie i gryzie. Potrzebuje Twojej wspierającej obecności, gdy po raz tysięczny płacze „z byle powodu”, gdy krzyczy i rzuca wszystkim naokoło, gdy jest niezadowolone i rozkapryszone.

Nie musisz mówić wielkich słów, których czasem gorączkowo szukamy w głowie. Nie musisz zagadywać, odwracać uwagi. Nie musisz tłumaczyć, dlaczego tak się stało. Nie musisz znać się na psychologii. Nie musisz właściwie nic.

To uwalniające, prawda?

Rodzicu, wystarczy że będziesz obok. Ale tak naprawdę – czując tą złość i ten smutek dziecka. Spokojny, opanowany. Z delikatnymi ramionami, w których można się skryć. Po prostu.

Ja się w tym odnajduję. Mówię Wam, jakie to cudownie uwalniające. Że nie muszę się wielce wysilać. Wystarczy proste:

„rozumiem cię, jestem obok”

„zdenerwowałaś się, widzę to”

„słyszę cię córeczko”

i już. ewentualnie nazwij co się stało:

„spadłaś z huśtawki, to musiało zaboleć”

„Kasia zabrała zabawkę, którą akurat chciałaś się bawić”

i już.

Haczyk jest taki, że możemy oczekiwać cudownych rezultatów – mniej będą płakać i mniej się złościć. No cóż, wiadomość jest taka, że może być tego nawet więcej. W bezpiecznym otoczeniu dzieci będą wyrażać się bardziej, będą miały do tego przestrzeń. Więc niestety krzyków nie będzie mniej, ale Ty rodzicu będziesz spokojniejszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *