emocje zrozumienie dzieci
WWD

O niezrozumieniu.

Przysłuchiwałam się niedawno rozmowie koleżanek w pracy. Jedna z nich narzekała, jak to jej 9-10 letnia córka jej nie rozumie.

– Rozumiecie? Obraziła się na mnie, bo w Wigilię muszę pracować.

(taka nasza praca, że pracujemy również w nocy i w święta)

– Jak to? – dopytują koleżanki.

– No właśnie! Przecież muszę iść do pracy, ona tego zupełnie nie rozumie. – dopowiada mama tejże dziewczynki.

I tu zaczynają się cudowne zalecenia, które mają rzekomo pomóc w komunikacji, czy może bardziej pomóc tej mamie przetrawić jakoś złość i frustrację, która ją ogarnęła.

– Dziecko musi wiedzieć, że na wszystko trzeba zapracować!

– Jakbyś jej tak nie kupiła czegoś, to może by zrozumiała!

– Co za dzieci w tych czasach, wszystko mają i nie doceniają.

I żeby nie było, że opowiadam się po jednej ze stron – oczywiście rozumiem te kobiety, rozumiem mamę, której pewnie jest przykro, że musi iść do pracy. Pewnie wolałaby posiedzieć z rodziną. Pewnie chciałaby, żeby to było proste, żeby córka rozumiała dlaczego musi w ten wyjątkowy wieczór wyjść z domu. Koleżanki podpowiadały to, czego nas nauczono – nie opiekować się emocjami, a przekierowywać na inne tory.

A dziewczynka?

Myślę, że te wszystkie złote rady o tym, co powinna już rozumieć, niekoniecznie jej pomogły. Że mama musi, że dorośli pracują, że jak nie pójdzie pracować, to nie kupi nowej zabawki.

Myślę, że potrzebowała posiedzenia razem. Pogadania o tym na gorąco i może potem jeszcze na zimno. Może nazwania tego, że po prostu jej przykro, chciałaby mieć mamę przez całe święta.

– Wspaniale byłoby posiedzieć razem i nie musieć się rozstawać, prawda?

Mogłybyśmy zrobić drugą porcję pierniczków, wyszły nam takie pyszne.

– Tak! Myślałam, że porobimy coś wszyscy razem.

– Pewnie, dla mnie też ważne jest wspólne spędzenia czasu. Musi być Ci naprawdę przykro..

A może gdy emocje trochę opadną, udałoby się przenieść te plany na następny dzień?

Czasem wystarczy wytrwać – co jest bardzo trudne – ale wytrwać w tym smutku i żalu razem. Powstrzymać się przed wszystkimi radami i zaakceptować to niezadowolenie. A dzieci zaskoczą nas, zobaczycie. Tylko zrozumienia nam wszystkim potrzeba.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *